Zbliza sie czas komunii. Coraz wiecej osob przychodzi z zamiarem kupna rowerka, konsoli, aparatu, wiezy CD dla kogos, kogo nierzadko widuja raz na 2 lata, ale przeciez wiadomo ze z zegarkiem sie już nie przyjezdza na ta wielka, religijna impreze.
Tez i u nas zaczyna sie fala klientow, dla których najlepiej by było, gdyby był gotowy koszyczek z biblia a pod spodem gra God of War 3 (co w doslownym tlumaczeniue oznacza trzecia czesc Boga Wojny) i z tym przemieszczaliby sie grzecznie do jednej z osmiu czynnych kas (bo przeciez czas taki a nie inny, ze te kasy maja być czynne).
Pomiedzy kreceniem sie po sklepie, można tez znalezc takich osobnikow, dla których okreslenie "nie dla idiotow" pasuje wrecz perfekcyjnie.
- Dzien Dobry
- Dzien Dobry
- Szukam karty pamieci mikro sd o pojemnosci 16 giga
- Przykro mi, ale nie mamy takiej karty
- Na pewno?
(szukam w komputerze wpisujac sdhc micro 16)
Klient zwraca mi uwage, przez co popelnia grzech:
- Ale ja szukam karty micro sd a nie micro sdhc!
- Prosze Pana, nie istnieja karty SD ani MicroSD o pojemnosci 16 gb, gdyz od 4-ech giga w gore wystepuja karty z oznaczeniem SDHC a skrot HC jest od High Capacity co oznacza wieksza pojemnosc. Ale tak jak mowilem, nie posiadam takiej karty na stanie
- Dobrze, dziekuje
Po 2 minutach widze tego samego Pana ktory meczy kolege z innego dzialu i pyta o to samo. Podchodze i pytam czy może cos pomoc, na co klient ze on sie woli upewnic czy na pewno nie ma nigdzie pochowane.
No tak...
My zawsze chowamy karty pamieci przed klientami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz